Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

W pogoni za ciągłym niedoczasem i poszukiwaniem szczęścia i sukcesu gdzieś hen za morzem zapomnieliśmy i utraciliśmy umiejętność zauważania rzeczy małych z których buduje się nasz świat tu i teraz. Omijamy wzrokiem najbliższą okolice i chcemy być gdzieś tam za horyzontem bo tam jest wielki świat. Bo tam się robi karierę, bo tam jest prawdziwe życie. A przynajmniej tak nam się wydaje.

Lokalność zaczęła być traktowana jak coś wstydliwego, coś co nie kojarzy się z wielkim światem sukcesu. Coś co nie daje ci poczucia spełnienia a wręcz dławi cie swoja zaściankowości. To oczywiście stereotypy, a raczej moda na to co z daleka, co ze świata co nieosiągalne dla wszystkich co powoduje ze stajesz się lepszy, ważniejszy i dostrzega Cię wiele osób nie tylko z najbliższej okolicy ale osoby obce i mieszkające daleko. 

Wyszliśmy poza lokalność w pogoni za sławą i docenieniem przez szersze grono. Chcemy być światowi, cokolwiek by to nie oznaczało. Niestety w naszych marzeniach o światowym sukcesie i wyzwoleniu z lokalnego zaścianka zapomnieliśmy o jednej, najważniejszej rzeczy. Prawdzie.

Jeśli jesteś dobry w tym co robisz to udowodnij to lokalnie a lokalność zweryfikuje Twoje umiejętności. Jeśli lokalnie zyskasz uznanie, twoja droga do globalnych zaszczytów będzie otwarta i będzie miała mocne podstawy do zawojowania reszty świata. To świat powinien zabiegać o Ciebie a nie ty o świat.

Tylko prawdziwa wartość broni się, lokalnie. Jeśli znasz lub słyszałeś o miasteczkach Toskanii, Sardynii czy innych  enklaw kultywujących życie w małych ojczyznach, na pewno słyszałeś o lokalnych mistrzach swoich rzemiosł, po których wyroby przyjeżdżają ludzie z całego świata. Oni udowodnili swoją wartość poprzez rzetelną pracę z najwyższymi standardami, doceni ich sąsiedzi za to, że potrafili zrobić coś tak jak nikt inny. Byli mistrzami od których sąsiedzi chcieli kupować, bo znali wartość produktu czy usługi. Zyskali sławę lokalna, która z czasem przełożyła się na globalny zachwyt. 

Jeśli zaczynamy od globalnych aspiracji często nasze rzemiosło będzie powierzchowne, bez osadzenia w tradycji, bez mistrzostwa czerpiącego z dziada pradziada. Globalność daje przyzwolenie na bylejakość i aby ustrzec się jej musisz włożyć wiele wysiłku w to aby wygrać wyścig szczurów a jednocześnie zachować dokładność i rzetelność pracy. Pęd globalny często nie pozwala na dopieszczanie szczegółów a to w nich tkwi sukces.

Zastanów się na jakiej drodze jesteś Ty....chcesz stać się prawdziwym mistrzem czy zaledwie jego cieniem?

ARTYKUŁY
Powered by mod LCA